Smak chwili




Smak pierwszego spotkania z rodzicami N., Jego ostatnich urodzin, jego nieskrywanego żalu w głosie: "Dlaczego nie zrobisz mojego ukochanego z brzoskwinkami? Zawsze jak mi coś posmakuje, przestajesz to robić".
Bo to ciasto na chwilę czasu. Piecze się je trzy razy, bo najpierw sam spód, potem krem, a na końcu brzoskwinie z pianą. Ale warto. Choćby dla tego uśmiechu na jego twarzy...

Tarta jest naprawdę rewelacyjna, swego czasu robiła nawet karierę miedzynarodową - była ciastem często przygotowywanym przeze mnie podczas mojego wyjazdu na erasmusa, smakiem absolutnie uwielbianym przez zaprzyjaźnionych obywateli różnych państw. Jedyna jej wada - zawsze "pachnie malizną", jak mawia moja Mama!

Tarta z brzoskwiniami i pianą z białek
przepis z jakiejś starej gazety, jest w naszym domu od dośc dawna


gif maker


Składniki:

Spód (przepis Neli Rubinstein) - na foremkę do tarty o średnicy 25cm
1 szklanka + 3 łyżki mąki
120g masła w temperaturze pokojowej*
2 żółtka (nie pozbywamy się białek - przydadzą się do piany)
3 łyżki cukru
1/2 łyżeczki soli
ew. 2 łyżki śmietany

Masa-krem
kubek śmietany 22% (czyli ok 3/4 szklanki)
1 jajko całe
2 łyżki cukru

3 świeże rozkrojone na pół i pozbawione pestki brzoskwinie (lub 6 połówek brzoskwiń w syropie z puszki)** pokrojone w plasterki
2 białka ubite na pianę
2 łyżki cukru (1 dodać do piany, 2 do posypania z wierzchu przed wstawieniem do pieca)

Przygotowanie:
1. Przygotować spód - przesiać mąkę, dodać masło, żółtka, cukier i sól, szybko zagnieść, zawinąć w folię i wstawić do lodówki na ok 30 minut
2. Rozgrzać piekarnik do 200 stopni (do ciasta kruchego nie używamy termoobiegu!)
3. Po 30 minutach chłodzenia rozwałkować ciasto między dwoma kawałkami folii (wtedy nie przykleja się do wałka ani do blatu), wyłożyć foremkę ciastem, ponakłuwać i wstawić do pieczenia na 10 minut
4. Przygotować w tym czasie masę-krem: śmietanę posłodzić, dodać jajko i mikserem na małych obrotach wymieszać. Wylać na podpieczony spód.
5. Wstawić do piekarnika i piec kolejnych 10 minut, do ścięcia się masy.
6. W tym czasie ubić pianę z białek, posłodzić ją. I teraz są dwa sposoby: 1) wymieszać brzoskwinie z pianą, 2) ułożyć brzoskwinie na spodzie i przykryć pianą. Obie szkoły równie pyszne. Posypać 1 łyżką cukru na wierzchu
7. Wstawić do piekarnika i piec ok. 15 minut, do zrumienienia.


Smacznego!!!


* często zabieram się za gotowanie spontanicznie i nie mam ocieplonego masła - wtedy radzę sobie ścierając je na tarce - w ten sposób szybciej osiąga pożądaną temperaturę i konsystencję
**jeśli decydujemy się robić ze swieżych - niech będą soczyste i pachnące, jeśli dysponujemy twardymi i wodnistymi - lepiej wziąć takie z puszki

3 komentarze:

  1. muszę ją zrobić!! tak pięknie ją opisałaś!!musi być pyszna

    OdpowiedzUsuń
  2. Zrób koniecznie droga Babko - gorąco polecam!

    OdpowiedzUsuń